Najpierw nadszedł rozkaz zagłady

Fantastyka prezentuje różnorodne oblicza. Dlatego można chyba posunąć się do stwierdzenia, że wiele osób lubi ten gatunek. Chociaż kochają oni fantastykę w najróżniejszym wydaniu. Prezentowana jest ona przez tylu twórców, że każda osoba jest w stanie znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Jeżeli ktoś lubi nieco mroczne propozycje, które przenoszą do wymyślonego świata, to James Dashner ma idealną propozycję. Jest nią Więzień labiryntu książka

Fantastyka prezentuje różnorodne oblicza. Dlatego można chyba posunąć się do stwierdzenia, że wiele osób lubi ten gatunek. Chociaż kochają oni fantastykę w najróżniejszym wydaniu. Prezentowana jest ona przez tylu twórców, że każda osoba jest w stanie znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.

Jeżeli ktoś lubi nieco mroczne propozycje, które przenoszą do wymyślonego świata, to James Dashner ma idealną propozycję. Jest nią Więzień labiryntu książka. Tak nosi tytuł pierwszy tom, jak również cała saga, która już kilka lat temu na dobre wkradła się do serc wielu czytelników. Tak, są to na pewno książki dla ludzi o mocnych nerwach. Dla takich, które na chłodno podchodzą do tego, co przeczytają. Pierwszy był “Więzień labiryntu tom 1″. W późniejszym okresie powstały kolejne tomy, jak również uzupełnienia (o ile tak można je nazwać).

“Rozkaz zagłady tom 0,5”

Wydarzenia, które rozegrały się przed tomem pierwszym. Osoby, które już wcześniej poznały tom pierwszy i kolejny, nie mogą pominąć “Rozkazu Zagłady”. Jest tu wyjaśnione wiele sytuacji, które miały wpływ na to, co rozegrało się w późniejszym czasie.

Co się stało, zanim powstał betonowy Labirynt, gdzie wylądował Thomas razem ze swoimi towarzyszami. Skąd brali się Streferzy? Czym była Pożoga? Wiele zagadek, które w końcu doczekają się wyjaśnienia. Nie zabraknie tu emocji, które są tak doskonale znane wszystkim fanom tej niesamowitej serii.

Zanim powstał Dreszcz, zanim zbudowano Strefę, rozbłyski słoneczne wypaliły powierzchnię Ziemi, zabijając większość populacji globu. Tak naprawdę najgorsze miało dopiero nastąpić. Mark i Trina przetrwali. Chociaż sami nie wiedzą, jakim cudem im się to udało. Można by powiedzieć, że teraz będzie już spokojnie. Wcale tak nie będzie. Okazuje się, że wirus zaczyna szerzyć się wśród ludzi, którzy przetrwali. To dopiero ich początek walki o przetrwanie. Rozbłyski to tak naprawdę nic w porównaniu z tym, co właśnie nadeszło. Wszystko ma swoją cenę. Nawet człowiek, który niekiedy wart jest więcej martwy niż żywy.